Hej,hej. Fajnie,że udało nam się dotrzeć do trójki.:)
Kolejne
Pamiętajcie,że nie po grzeszę gdy będzie więcej. :)
Zapraszam na trzeci rozdział:
Mocno wciągnęłam powietrze i Aron pomógł mi wstać, od razu gdy sam się podniósł. Napotkałam zakłopotane spojrzenie Ren'a. Czemu jest tutaj tak cicho? Otworzyłam usta by coś powiedzieć, ale od razu je zamknęłam.
-Idę. Cześć.
Smętnym głosem odezwał się Ren i wyszedł z kuchni.
-Dobranoc.
Kolejny smętny głos! Zmyłam naczynia i powędrowałam do swojego pokoju. Umyłam zęby i położyłam się.
Usłyszałam pukanie do drzwi.-Proszę.-Wyszeptałam i w drzwiach stanął MinHyun.
-Dobranoc!
Powiedział radosnym głosem. Odpowiedziałam mu również entuzjastycznie i gdy drzwi się zamknęły, wstałam i sama wyszłam z pokoju. Bez pukania,znalazłam się w pokoju Ren'a. Napotkałam jego zimne spojrzenie.
-Emm.Ren.
-Co.
Przysiadłam się do niego i przegryzłam środek policzka.
-Nie wiem o co Ci chodzi.
-O nic.
-Nie denerwuj mnie. Powiedz.
-O nic, no mówię!
-Ren!
-Czego!?
-Powiedz!
-Achh.-Jego głębokie westchnienie-martwi mnie-możesz gdzie indziej no ten , no z Aron'em.
-Ale co z nim nie tak. Ren rozmawiaj normalnie!
-Nic.
I nagle wtulił się we mnie. Odwzajemniłam uścisk. Poczułam te same ciepło. Nie,nie! Zaczęłam krzyczeć sama na siebie w duchy. Mocno zacisnęłam swoje powieki i oderwałam się od jego lekko wyrzeźbionego ciała. Idiotka. Po skarceniu samej siebie posłałam mu niewinne spojrzenie i oparłam się o bladozieloną ścianę.
-Właśnie. Czemu taki kolor ścian? Jakoś nigdy nie przepadałeś za zielenią.
To co mi odpowiedział, sprawiło,że zachłysnęłam się powietrzem. Od kiedy on mówi takie rzeczy?!
Lekko zszokowana spojrzałam się na niego.
-Od kiedy ty do jasnej ciasnej, mówisz,że kolor zielony jest kolorem biseksualnych! Ren, co ci jest?!?? Wiedziałam by nie wyjeżdżać do Włoch, wiedziałam.
Raptownie złapał moje dłonie.
-To nie przez Ciebie, w końcu zrozumiałem,że nie jestem ani gejem ani osobą heteroseksualną.
-Ale jesteś metroseksualistą.
-To i ja wiem.
Puścił do mnie oczko i wygrzebał się z pośród różnokolorowych poduszek. Jedna niebieska,druga żółta, trzecia różowa, czwarta fioletowa i prawie wszystkie kolory. Nawet wszystkie podcienie różu i brązów.
-Proszę.
Przeniosłam na niego wzrok i wzięłam ładnie przystrojone pudełko.
-Wiem, jak bardzo chciałaś, więc.
Usiadł koło mnie z ogromnym bananem na tej pięknej twarzyczce. Powoli pociągnęłam za jeden koniec czerwonej wstążki i otworzyłam pudełko. Wydałam z siebie pisk zaskoczenia.
-Skąd Ty masz płytę AlphaBAT! Przecież, za tydzień ma wyjść! I boże!
Wyjęłam z pudełka czarną bluzę w stylu EXO.
-Ren,uwielbiam Cie!
Mocno go przytuliłam i pocałowałam w policzek. On na prawdę mnie zna. Spakowałam z powrotem rzeczy do pudełka i położyłam się koło niego, gasząc lampkę. Wtuliliśmy się w siebie i odpłynęliśmy w własne krainy Morfeusza.
Ren bi?! Tym mnie zaskoczyłaś xD
OdpowiedzUsuńRozdział trochę zbyt krótki, ale i tak fajny :)
Też kocham AlphaBAT <3
Wiem,że za mało, wiem.. Ale i tak się cieszę,że się podoba.
UsuńAlphaBAT są cudowni ; )
Mam nadzieję,że zdajesz sobie sprawę,że brakuje tylko jednego komentarza do kolejnego rozdziału. : )
>.<
Zgadzam się, że trochę za mało, mam niedosyt ;p
OdpowiedzUsuńMam nadzieję, że następnym razem będzie trochę więcej xD
Ps. za AlphaBAT nie przepadam, ale to nie ważne ;p
Tak, prawda. Rozdział jest wyjątkowo krótki.
UsuńAle brakuje Wam jednego komentarza do kolejnego rozdziału.
A z tego,że święta to może będzie jakaś niespodzianka. ; )
Hahah, nie każdy musi ich lubić. Szłam na spontana. :D
Mam nadzieję,że szybko będzie kolejny komentarz-bo to tylko od Was zależy.
Tak jak dziewczyny napisały, jest za mało, lecz ciekawi mnie jak rozwinie się sytuacja z Renem
OdpowiedzUsuńZa małoooo. Ja chcę więcej. Wstaw nowy rozdział
OdpowiedzUsuńAktualnie jestem w trakcie pisanie :))
UsuńOby więcej tych rozdziałów! Jak najwięcej! Pisz przez sen czy coś, bo ja chcę to czytać! XD
OdpowiedzUsuń